wczoraj przytargałem moją bestię do domu jako że już nie chodziła
rozebrałem silnik i po ściągnięciu cyla jeden pierścień robi tak
możecie wyobrazić sobie co się stało z cylkiem
no nic miałem jeszcze 2 pierścienie i na tłoku zaciskały się dobrze (pamiętam o tym głupim zamku) i żaden nie chciał wejść w cylek na tłoku

no nic

miałem jeden tamten "wytarty" pierścień więc go dałem na tłok czyli został 1 pierścień na tłoku i sobie myślę nie ma szans żeby odpalił przy takich rysach jednym pierścieniu itd
zrobiłem trochę kopniak tzn nie aż tak dobrze bo mi się nie chciało go całkiem rozpoławiać ale zrobiłem sprzęgło no i do składania
złożyłem go i na kopa nic... a tam dawaj na podwórko

ku mojemu zaskoczeniu silnik jeszcze ożył

co prawda nie miał zbytnio siły ale jechał

no i zrobiłem sprzęgło więc pierwszy strzał ze sprzęgła
trochę się nudziło
pierwsze spotkanie moich obu moto
takie tycie rozbieranko a będzie mocniej ale do mycia chciałem żeby stał na kołach
nie oszuka przeznaczenia
ku mojemu kolejnemu zaskoczeniu co spodobało by się pewnie jakiemuś kolekcjonerowi to oryginalne laczki
guma sama odpada
ale ten napis echhh bezcenne

zostawię te opony kiedyś na pamiątkę
no jako że możliwe że to nawet mój ostatni wpis w tym roku to ogarka zostawiam w takiej postaci bo prawdopodobnie (choć sam w to nie wieżę bo tak nie umiem

)
to pewnie trochę postoi
a tu delikatnie odchudzona (to już całość) instalacja elektryczna z mojego ogarka
dziś jeszcze rozwaliłem ten dziadowski licznik bo mi straszliwie brzdękał podczas jazdy

a żeby go rozwalić by go wyjąc to musiałem się z nim pierdzielić ok 20min

gdyby polacy teraz robili swoje motory z części produkowanych w polsce to by były lepsze niż hondy i yamahy razem wzięte

no ale pomarzyć zawsze można
w miejsce licznika wstawię pewnie zegarek
i nawet światło przednie zrobiłem

muszę przyznać że świeci bdb

no ale w końcu dokładałem zwojów do cewek od świateł i 2 cewki idą tylko na tą żarówkę z przodu a tyłu na razie nie bo nie mam lampy
kiedyś coś zagości by go zarejestrować
no po dzisiejszym dniu jestem mile zaskoczony

ten stary rupieć jak na te lata powiem że jakościowo jest jak dla mnie dużo lepszy od ogara czy innych chinoli
na pewno po dzisiejszych oględzinach ramy nie będę się bał o jej złamanie a zwłaszcza że i tak ją wzmocnię
ogólnie git maszynka

wyjefajnie by było gdybym miał spawarkę

pożyczę jakoś
prace powolutku powolutku idą do przodu jakoś
niedługo może będę modził nad hamulcami silnikiem zawiasami felami itd
pozdro i LwG!!
[ Dodano: |3 Kwi 2012|, o 22:24 ]jako że z nudów i że jeszcze mogę cokolwiek tzn mogłem jeszcze cokolwiek zrobić bo dziś była wywiadówka

to troszkę zrobiłem
mało opisze może sami się pytać będziecie albo może się ktoś domyśli ?
pozdro i LwG!!