Ostatnio zakupił Rometa Ogara 900 i miałem z nim taki problem, ze po odkręceniu całej manetki nie chciał jechać i spadał z obotów aż zgasł. Odkręciłem swiece i okazało się, ze jest cała czarna, wyczysciłem wyregulowałem gaźnik (zwiększyłem dawkę powietrza.) Odkręciłem śróbkę od mieszanki o 2 obroty i świeca teraz ma kolor kawy z mlekiem. Ale powstał nowy problem bo na takich ustawieniach gaźnika Ogarek gaśnie mi jak wciskam sprzęgło i redukuje sobie powoli biegi przed dojechaniem do skrzyżowania albo jak wrzuce luz. Zwiększanie obrotów nic nie daje a jedynie silnik zaczyna pracować nie równo. Ogarek przestaje gasnąć dopiero wtedy jak śróbka od mieszanki jest wykręcona o pół obortu ale wtedy zalewa go i ma duze spalanie. Ktoś z was miał podobny problem i wie czym to jest spowodowane?






