Witam tzrka mojego kumpla zaczęła ostatnio przerywać tak przy 5 tys obrotów gaźnik został wyregulowany ale to nic nie pomogło. Ale była taka sytuacja że wkręciła się na obroty nie reagowała na kluczyk nie chciała zgasnąć nawet po zdjęciu fajki dopiero gdy zatkałem wlot powietrza zgasła. Co może być przyczyną takiego zachowania?
nie wiem może była ropa bo kolega ja kupił jakieś 2 miesiące temu niby miała być po remoncie a tu od roku licznik nie chodzi stanął na 21tys, przez jaki tydzień ładnie chodziła później to już coraz gorzej było. Czy wymiana gaźnika coś pomoże?
Wiecie jakie musi być ciśnienie żeby nastąpił samozapłon ropy?? Też obstawiam spalanie stukowe, tylko co tam musi siedzieć, skoro pb95 nie wystarcza <myśli>
może też być tak,że się w pi*** rozgrzewa, kiedyś kolega robił tak,że katował jawkę aż gasła,potem odpalał i zalewał ropy, ściągał fajkę i tak jeździł.
Gaźnik został już zamówiony na poniedziałek lub wtorek będzie, założymy nowy gaźnik i zobaczymy co się będzie działo. Świeca była wymieniana na nową o większej ciepłocie na taką typową do TZR