Witam!
Mam problem z przerywaniem silnika 139 fmb 50cc 4t.
Zimny odpala bez problemu, utrzymuje wolne obroty, w czasie jazdy po dodaniu całego gazu nic nie przerywa, wszystko jest dobrze.
Problem zaczyna się gdy silnik się nagrzeje/jest już ciepły, (po ok. 2 kilometrach jazdy).
Gdy jadę po równej drodze ze stałą prędkością na minimalnym gazie aby tylko utrzymać prędkość też jest dobrze.
Gdy dodam trochę więcej gazu (lub podczas wjazdu na wzniesienie gdzie obroty zaczynają spadać w wyniku większego obciążenia) wtedy silnik zaczyna tak jakby przerywać (jakby pomijał zapłon) przerywanie jest tak duże że moto zwalnia.
Gdy się zatrzymam to utrzymuje wolne obroty, ale co kilka sekund słychać tak jakby pominięcie zapłonu, czasami zgaśnie i nie zawsze odpala na strzała.
Gdy odpali dalej przerywa, lecz gdy silnik wystygnie to znowu odpala bez problemu i po nagrzaniu znowu pojawia się opisany problem.
Co może być przyczyną takiego szarpania?


