A więc krótka fotorelacja z jego żywotu:
Maj 2009 - na początku maja kupiłem GB. Musiałem jechać 50km po niego bo w okolicy nie było nigdzie.
20 maja - Brat zaliczył kolizję na moim GB. Uszkodzenia? Poszlifowane owiewki tył, lekko wgnieciony bak.
W takim to stanie śmigałem przez 2 kolejne sezony. Tak więc 3 sezony na seryjnym silniku, wyglądzie i całej reszcie. Typowy motor do szkoły i po bułki (później zdjąłem tylnie plastiki bo zaczepy się połamały)
W 2011 roku zajarałem się strasznie wszelkiej maści customami. Szczególnie tymi o klasycznym wyglądzie. Postanowiłem obniżyć gb, na jeden dzień wyjąłem sprężyny z przodu i z tyłu zamiast amortyzatorów wstawiłem rury. Efekt? Wygląd dobry, prowadzenie idealne ale niestety jedna dziura i paraliż kręgosłupa oraz motor do kasacji bo tak twardo było.
W październiku przestałem jeździć i postanowiłem zacząć go przerabiać, długo rozmyślałem nad tym w jakim stylu to zrobię. Postanowiłem - Cafe racer!
Oczywiście największym problemem była rama, która wydawała mi się za długa. Wkońcu Cafe racer powinien być krótki. Jedno siedzenie i wsio. Z cięciem wahałem się do ostatniego dnia.
Zacząłem od rozbierania i projektowania, nowe czarne malowanie, nowy cafe racerowy zadupek i pierwsze przymiarki utwierdziły mnie w przekonaniu, że muszę uciąć ramę - zakochałem się.
W między czasie zawitała nowa opona na tył Dunlop K530 o szerokości 120
Robienie zadupka:
Nastał ten dzień. Cięcie ramy!
Potem dotarł do mnie silnik - wybór padł na stomp 124cm³.
Moto wstępnie złożone:
Do zrobienia zostało:
- Wymleczkować bak i zadupek
- Zrobić siedzenie (aktualnie kawałek blachy + gąbka docelowo sklejka i obicie cafe racerowe)
- Zrobić ładowanie bo to ledwo co mi na światełka wystarcza
- Dać jakiś cultowy licznik
- zrobić krótki wydech
Jutro jadę na święcenie do Pelplina, mam nadzieję, że zrobię jakieś nowe fotki czystego motorka
Proszę o opinie.






[/URL]


.

Ja też sie zakochałem w nim xd O serce też zadbałeś
. Powodzenia w dalszym odpicowywaniu 



no i na pewno będzie to jedyny taki GB w Polsce 
